+48 602 761 556

Kiedy do logopedy?

Kiedy zniekształcanie głosek i niepoprawna wymowa są naturalnym etapem rozwoju mowy dziecka, a kiedy należy szukać pomocy logopedy?

Wielu rodziców, obserwując rozwój mowy swojego dziecka, zadaje sobie pytanie, czy wszystko przebiega prawidłowo. Porównują je z rówieśnikami, przypominają sobie, jak mówiło rodzeństwo, kiedy było w podobnym wieku. Czasem niepokoi ich zniekształcanie głosek, dziwne ich brzmienie, zastępowanie właściwych głosek innymi czy trudna do zrozumienia wymowa.

Zdarza się, że pierwsze niepokojące sygnały pojawiają się wtedy, gdy dziecko idzie do szkoły lub przedszkola. To zwykle nauczyciele lub wychowawcy kierują je do gabinetu logopedycznego.

Zanim zaczniesz się martwić

Przyjmuje się, że dziecko powinno prawidłowo wymawiać wszystkie głoski około siódmego roku życia, najlepiej przed rozpoczęciem nauki czytania i pisania. Nie znaczy to jednak, by już wcześniej nie można było rozpoznawać niektórych wad wymowy i rozpoczynać pracy z logopedą, jeśli jest to konieczne.

Czekanie na "RRRRR"

Bywa, że rodzice trzy-, czterolatków zgłaszają się do logopedy twierdząc, że ich maluch ma wadę wymowy: na "rower" mówi "jowej". Nie jest to wada wymowy, w tym wieku wymawianie "j" lub "l" zamiast "r" jest normalne.

Dopiero około piątego roku życia pojawia się prawidłowo brzmiące "r" (oczywiście są dzieci, które wcześniej potrafią wymówić tę głoskę).

Jeżeli natomiast zamiast "r" słyszymy gardłowy dźwięk albo zauważymy, że przy jej wymawianiu dziecko wysuwa język do przodu, to jest to nieprawidłowość. W takiej sytuacji nie powinniśmy czekać do piątego roku życia, ale wcześniej zasięgnąć porady u logopedy.

Trudne spółgłoski

Spółgłoski "sz", "ż", "cz", "dż" zjawiają się równie późno jak "r" (około piątego roku życia) i wymowa ich często sprawia dzieciom kłopot. Jednak nie oznacza to, że w przyszłości będą miały wadę wymowy. Na przykład trzy-, czterolatek ma prawo "żabę" nazywać "zabą" czy "ziabą". Jest to charakterystyczna cecha nie do końca ukształtowanej mowy dziecięcej (rodzice nie powinni naśladować wymowy dziecka, by nie utrwalać błędów).

Mogą jednak powstać pewne nieprawidłowe nawyki. Dziecko ma prawo zamiast "s" mówić "ś", ale jeśli przy tym wsuwa język między zęby, to z pewnością nawyk ten bardzo szybko się utrwali i będziemy mieli do czynienia z wadą wymowy zwaną seplenieniem.

Jąkanie może być rozwojowe

Osobnym, bardzo rozległym problemem, jest jąkanie. U dorosłego będzie to zawsze wada wymowy, którą da się usunąć tylko terapią logopedyczną. We wczesnym dzieciństwie (między drugim i trzecim rokiem życia, a czasami też u sześciolatków) mamy do czynienia z tzw. jąkaniem rozwojowym (lekkie zacinanie się, powtarzanie sylab). Niemal wszystkie dzieci z niego wyrastają.

Nie należy bez konsultacji z logopedą robić z dzieckiem żadnych ćwiczeń, np. kazać mu powtarzać wyrazy i zdania. Może to bowiem przynieść odwrotny skutek - wada się utrwali.

Swoiste cechy mowy dziecięcej (zastępowanie trudniejszych głosek łatwiejszymi, zmiękczenia) nie są wadami wymowy. Do wad nie należą też regionalizmy czy mowa gwarowa. Na wsi dość często jeszcze spotykamy dzieci "dwujęzyczne": inaczej mówią w szkole, inaczej w domu. Gdy zaczną mieszać oba języki, dochodzi do błędów wymowy, które na szczęście dość łatwo jest usunąć.

Jeśli mamy jakieś wątpliwości, nie wiemy, czy mamy do czynienia z wadą wymowy, błędem wymowy, czy też wymową gwarową, bezpieczniej będzie zwrócić się do specjalisty.